poniedziałek, 5 maja 2008

Roman Kosecki



Roman Kosecki, urodzony na wsi pod Warszawą. Od młodego mały Roman miał pewne skłonności. Imię wskazywało by na sympatię do chłopców, tego nie wiem, ale ten zalotny uśmiech sprawia, że można tak pomyśleć prawda?

Urodzony 1966 roku. 4 395 członków jego rodziny i licznego grona znajomych zagłosowało na Romana i o to ten po raz pierwszy w 2005 roku zostaje politykiem, potem w 2007 powiększyła się liczba członków rodziny i znajomych do 6 847 i w 2007 znowu Roman rządzi.

Wypowiedzi Romana:

Bramki Holandii broni van der Sar , Polska też miała kiedyś holenderskiego bramkarza , a nazywał się WANdzik.

Roman Kosecki o Polskim Holendrze
Zaliczany przez nonsensopedie do grona, ekspertów piłkarskich. Już wyjaśniam co jest grane.

Eksperci dzielą się na dwie zasadnicze grupy:

  • Super Eksperci – znają się na piłce bardzo dobrze, czasami w ich wypowiedziach pojawiają się mądre sformułowania. To oni analizują sytuacje meczowe. Mówią zwykle najwięcej, głównie jakieś głupoty, czasami żartują.
  • Zwykli Eksperci – znają się dobrze na piłce, ale gorzej od Super Ekspertów; mówią zwykle o tym, o czym każdy już dawno wie. Nie analizują sytuacji meczowych, bo nie zostają dopuszczeni do głosu przez prowadzącego, ani przez Super Ekspertów, poza tym pogubiliby się przy obsłudze tego małego ekranika. Czasami uda im się zażartować.

Super Eksperci mają za główne zadanie, wnikliwą, super-dokładną, profesjonalną analizę wszystkich możliwych sposobów gry danej drużyny i ustawień jej zawodników, czyli mówienie w ten sposób, jak niby miałoby to coś zmienić w przebiegu meczu i obrazie gry. Są oni także mistrzami w analizie sytuacji meczowych. Dokonują tego na specjalnych ekranach, gdzie bardzo precyzyjnie i skoordynowanymi ruchami rysują różne kreski, kółka, inne krzywe zamknięte, wykorzystując iloczyn wektorowy, przeważnie posługując się przestrzenią kartezjańską 9 wymiarową, która w pełni pozwala im na wyjaśnienie sytuacji meczowej.


To chyba właśnie tutaj Roman rozwinął sposób przekazywania swoich myśli który jest niesamowicie barwny.


No cóż, w obecnych czasach każdy musi być elastyczny. Czemu nie, skoro Roman od tak z wykształceniem średnim wkręcił sie w politykę, i ma wpływ na co ważniejsze decyzje polityczne naszego kraju, pokazuje to że dobre chęci wystarczą. Odczuwam ochotę zmiany zawodu i zacznę pomagać innym bo też tak chcę. Pójdę jutro do szpitala i poproszę, żeby dali mi spróbować zoperować kogoś, najlepiej na kardiologii bo tak coś mi mówi, że mogę być dobry. No jak się nie uda to trudno. Ale dniówkę mi dadzą ?

Peace
PiaR

Brak komentarzy: